Przegląd Miesiąca #09/17 – Tu i teraz, linki, znieczulica i przemęczenie

zdjęcię z góry na planer, okulary i herbatę

Nadszedł wrzesień, a wraz z nim nowy rok szkolny. Dla wielu osób to świetna okazja do „świeżego startu” i określenia celów na kolejne miesiące, nawet jeśli już od dawna nie chodzą do szkoły ;) Również dla mnie okazał się nowym startem, chociaż wcale tego nie planowałem! Tak się złożyło, że w połowie miesiąca dostałem etat… przez co drastycznie zmniejszyła się moja ilość wolnego czasu.

Blogowo może się wydawać, że niewiele się działo. Napisałem tylko jeden wpis o współczesnych animacjach wartych zobaczenia, ale za kulisami działo się więcej. Poprawiłem nieco wygląd bloga, dodałem brakujące strony kontaktu, współpracy i o mnie. Zrobiłem też nowe tło na Facebooka, które bardziej pasuje do reszty moich zdjęć i stylu.

Jaki był Wrzesień?

Szczerze mówiąc, niewiele mogę o nim powiedzieć. Początek był pracowity, natomiast od połowy nie mogłem się przyzwyczaić do nowej rutyny i notorycznie brakowało mi czasu na codzienne aktywności. Opuściłem się w jodze, ćwiczeniach i rysowaniu. Ale hej! Skoro to nowy początek, to jest to dobra okazja, aby wyrobić sobie nową rutynę!

Moje tu i teraz

CZUJĘ SIĘ…

Podobnie jak w sierpniu… zmęczony, tym razem brakiem snu i jednocześnie wdzięczny. Za bliskie mi osoby, za przyjaciół na których mogę liczyć i na psa, który zawsze mnie radośnie wita, choćbym wyszedł z domu nawet na 5min. Uwielbiam tą małą, włochatą kulkę.

Moje dwa największe słodziaki <3 #cute #ilovemydog #ilovedogs #pandapillow #dog

A post shared by @ryzowyalpak on

CZYTAM…

W tym miesiącu przeczytałem tylko jedną książkę… Przymierzałem się jeszcze do innych, ale po przeczytaniu początkowych stron stwierdziłem, że nie trafiają do mnie.

zdjęcię książki "Mali bogowie. O znieczulicy polskich lekarzy"

Książkę, którą skończyłem i którą mocno polecam to Mali Bogowie. O znieczulicy polskich lekarzy Pawła Reszki. Autor jest dziennikarzem, który zatrudnił się jako sanitariusz w szpitalu. Jego doświadczenia przeplatają się w książce z wywiadami i wypowiedziami lekarzy. Różnych lekarzy, specjalistów, rezydentów, rodzinnych, z małych, jak i dużych miast. To, co mnie zszokowało najbardziej to nie poziom znieczulicy, który jest spory, ale przemęczenie lekarzy i drogą, jaką muszą przejść. To są ludzie, którzy ratują życie innym, a żeby przetrwać muszą nieustannie harować. To nie jest ludzkie.

Teraz zabrałem się za poprzednią pozycję Pawła Chciwość. Jak nas oszukują wielkie firmy. Początek jest równie ciekawy co w następczyni, zobaczymy co będzie dalej 😉

SŁUCHAM…

Różnie, w zależności co mi do ucha wpadnie lub co mi Youtube podpowie. Ostatnio najczęściej openingi z anime (Kakegurui i Shokugeki no Soma). Przypomniałem sobie też piosenki ze Stevena Universe. Zwłaszcza dwie.

Life and death and love and birth

And peace and war on the planet Earth

Is there anything that’s worth

More than peace and love on the planet Earth

If I could begin to be

Half of what you think of me,

I could do about anything

CHCIAŁBYM…

Więcej tworzyć. Zarówno więcej pisać, więcej robić zdjęć, jak i więcej rysować. Oraz, żeby jesień była typową „polską, złotą jesienią” :) Uwielbiam spacerować po parku, mając za plecami słońce a przed sobą dywan ze złotych liści.

POTRZEBUJE…

Stabilizacji. Po prostu.

PRACUJE NAD…

Wygospodarowaniem czasu na rzeczy, które kocham i których nie będę żałował np. na nowe doświadczenia.

GRAM…

Tutaj bez zmian, ciągle męczę te same tytuły [KLIK]

Mogłeś przegapić

Na blogu pojawił się tylko jeden wpis:

Warto przeczytać

Zdaję sobie sprawę, że większość z was pewnie zna powyższe blogi. To nie są mało znane perełki wygrzebane z odmętów internetu. Ale jeśli pomogę chociaż jednej osobie, to warto.

Spodobał Ci się wpis? Podaj go dalej: