Przegląd Miesiąca #08/17 – tu i teraz, linki, pikantne opowiadania

Nie wiem jak wy, ale ja czasem lubię czytać luźne teksty blogerów, zwłaszcza takich, którzy mnie inspirują. Teksty w stylu przeglądów tygodnia, miesiąca czy cykl postów Tu i Teraz, zapoczątkowany przez Kasię. Cykl skupia się na słowach-kluczach, które rozwija się w zależności od tego, co nam w duszy gra w danym miesiącu. Pozwoliłem sobie zmodyfikować słowa, aby je dopasować do siebie.

Pomyślałem, że to świetny sposób, aby przemycić nieco prywaty na blog (nie za dużo), a także wspomnieć o książkach i filmach godnych polecenia.

Jaki był Sierpień?

Mój Sierpień składał się z dwóch etapów. Pierwszy etap to Woodstock, czyli świetna zabawa i mega atmosfera. Swoje wrażenia opisałem tutaj [KLIK]. Drugi to choroby i nieszczęścia moje oraz najbliższych mi osób. Do dzisiaj kiepsko się czuję. Na szczęście gorączki pomału ustępują, więc mogę więcej czasu poświęcić na blog i rysowanie.

Moje tu i teraz

CZUJĘ SIĘ…

Przede wszystkim zmęczony chorobą. Trzyma mnie tak długo, że zwyczajnie mam już dość! Jednocześnie czuję się wdzięczny, bo mimo wszystko jestem zdrowy. Przynajmniej na tyle, na ile mogę. Mogę robić wszystko na co pozwala mi moje ciało i dopiero w takich chwilach uświadamiam sobie jakie to szczęście.

CZYTAM…

ksiazki

W dalszym ciągu czytam Insight. Droga do mentalnej dojrzałości Michała Pasterskiego. Książka jest ogromna i czytam ją powoli, wykonując zawarte w niej ćwiczenia. Strasznie jestem ciekawy, do czego mnie to doprowadzi. Pewne subtelne zmiany już zauważam.

Natomiast książkę, którą skończyłem w sierpniu i którą szczere polecam są Pikantne historie dla pendżabskich wdów autorki Balli Kaur Jaswal. Większość akcji dzieje się w Southall w Londynie i całkowicie pochłonął mnie ten świat. Jest tam i obyczajowo, i kryminalnie, i oczywiście są tytułowe pikantne historie. Najbardziej urzekł mnie klimat i możliwość poznania perspektywy osób wychowanych w innej kulturze. Małżeństwa aranżowane, honor rodziny i tradycyjna społeczność kontra Nikki, główna bohaterka powieści.

Ostatnią pozycją jest manga Konbini-kun autorstwa Junko. Wcześniej czytałem jej Księcia wypieków i są to pozycje podobne w odbiorze. Ładnie narysowane, z ciekawą historią i ciepłym zakończeniem. Podoba mi się jej kreska, mam nadzieję, że jeszcze przeczytam coś od niej.

SŁUCHAM…

Ostatnio wracam do soundtracków z serii gier Persona. W ślepo mogę polecić każdemu ich kompozytora Shoji Meguro. Utwory ze starszych tytułów działają na mnie nostalgicznie. Wróciłem też do openingu z Yuri on Ice. Wcześniej go nie doceniałem, a teraz kiedy wsłuchałem się w tekst, jednocześnie się wzruszyłem i zmotywowałem! Sami posłuchajcie (jest po angielsku):

Don’t stop us now, the moment of truth.

We were born to make history.

CHCIAŁBYM…

Wrócić do pracy i przestać się ociągać.

POTRZEBUJE…

Odrobiny spokoju i własnej przestrzeni.

PRACUJE NAD…

Powrotem do nawyków i wypracowaniem nowych. Przez wyjazdy i inne okoliczności moje codzienne rytuały się rozjechały. Zwłaszcza wczesne wstawanie i wczesne kładzenie się spać. Często to one gwarantują mi udany dzień, bo mam wtedy czas na wszystko.

Blogowo chcę uzupełnić brakujące podstrony np. kontakt oraz popracować nad kwestiami technicznymi, wtyczkami itp. Pracuję też nad językiem i bardziej czytelnym szykiem zdań. Na co dzień raczej luźno się go trzymam.

GRAM…

Ostatnio mam możliwość grać w Personę 5, więc jak mam czas i konsola jest wolna to gram ;). Jest to jedna z moich ulubionych serii, zresztą w tym wpisie polecałem już ścieżkę dźwiękową z tych gier. W dalszym ciągu męczę też 3 tytuły online, które opisałem tutaj [KLIK].

Mogłeś przegapić

Oprócz wpisów wspomnianych w przeglądzie na blogu pojawiły się:

Warto przeczytać

Spodobał Ci się wpis? Podaj go dalej: