Banana Fish i już nie Woodstock- przegląd miesiąca #07/18

Tego przeglądu miało nie być. Szczerze. Miesiąc zleciał mi głównie na pracy i przygotowaniach na Woodstock. Oczywiście wszystko na ostatnią chwilą 🙂 Sytuację ratują dwie rzeczy: obietnica, którą złożyłem sam sobie, że przeglądy będę pisał regularnie, choćby nie wiem co, i nowy sezon anime, w którym znalazło się coś bardzo godnego polecenia. Tak, nawiasem mówiąc, pisanie o całym miesiącu jest trudne dla kogoś, kto nie pamięta, co robił wczoraj… a w między czasie czytał wpisy blogerów, których styl podziwia.

Kubki z herbatą, kawą, czy innym ulubionym płynem, w dłoń i zapraszam 🙂

 Jesteś tu przypadkiem? Przegląd miesiąca to nie jest typowy wpis na tym blogu a moim sposobem na zebranie myśli, podsumowanie ostatnich dni i zaplanowanie dalszych działań. Jest to też sposób na uważność i zauważanie nawet tych najmniejszych zdarzeń i gestów. Forma jest różna, zależnie od humoru, czasem tu i teraz, czasem linki a czasem piszę, co mi ślina przyniesie na język.

Upał, upał i jeszcze raz upał

Korzystacie z lata? Ja przyznam, że dla mnie są to temperatury nie do zniesienia, nie jestem fanem hodowania raka skóry, a nieodłącznym wyposażeniem mojej kostki jest krem przeciwsłoneczny do twarzy. Zresztą o moim ulubieńcu w tej kwestii pisałem [tutaj].

Niestety sytuacja zdaje się tylko pogarszać, gdyż notuje się coraz więcej rekordowych temperatur… pożary w Chorwacji, stan klęski żywiołowej w Japonii, żar na Woodstocku… 😉 Trochę przykro się robi, kiedy pomyśli się, że za to, jak zmienia się klimat, odpowiadamy my wszyscy. Każdy z nas ma wpływa na środowisko i bez żadnych takich, że jednostka się nie liczy. Liczy się. Wystarczy, że przestanie jeść wołowinę i jagnięcinę, a jej ślad węglowy zrówna się niemal z osobą na diecie wegetariańskiej! A przejście na dietę roślinną pozwoli ponad dwukrotnie zmniejszyć ilość wytwarzanych gazów cieplarnianych. W porównaniu do diety mięsnej mniej o około 1,8 ton CO2/ rocznie!

(źródło: http://www.greeneatz.com/foods-carbon-footprint.html)

Już nie Woodstock, czyli Pol’and’Rock Festival

Najważniejsze wydarzenie Sierpnia! Znam ludzi, którzy żyją Woodstockiem i już teraz odliczają dni do kolejnej edycji. I dla mnie jest to obowiązkowy punkt wakacji. Od kiedy pojechałem po raz pierwszy w 2014 r., tak co roku wracam do Kostrzyna 🙂

I chociaż to przegląd lipca to nie mogę o tym nie wspomnieć, bo całą końcówkę miesiąca spędziłem na przygotowaniach do festiwalu.

Tegoroczna edycja, chociaż pod inną nazwą, jest tym samym dobrym Woodstockiem, którego znamy. Dużo zabawy, ludzi i dobrej muzyki. Właśnie dlatego przegląd powstaje tak późno, a zaraz po nim będzie relacja z festiwalu i filmowa migawka.

A na razie zdjęcia na zachętę 😉

Pol'and'Rock Festival

Pol'and'Rock Festival - grzybek

Przegapione?

W międzyczasie na blogu pojawiły się wpisy:

Odkrycia i perełki wiosny. Blogowo, Youtubowo i kosmetycznie

Jak nie być burakiem na Woodstocku/ festiwalu muzycznym?

Sezon anime: Lato 2018

Nie ukrywam, że jest parę ciekawych tytułów. Na przykład długo wyczekiwany kolejny sezon Shingeki no Kyoujin czy Grand Blue, ale tym razem skupie się tylko na jednym — Banana Fish. Zafascynował mnie od pierwszego odcinka!

Banana Fish - anime

Na pierwszy rzut oka to akcja z elementami gangsterskimi. Ot, takie Durarara!, tylko że w Stanach — pomyślałem. Trochę się pomyliłem… Banana Fish jest przede wszystkim bardziej poważne, gdzie każdy czyn ma swoje konsekwencje. Tytuł skrywa nazwę tajemniczego narkotyku, którym został nafaszerowany brat głównego bohatera i na zawsze zmienił jego zachowanie, stając się, potocznie mówiąc, warzywem. Ash przypadkowo wpada na trop narkotyku, gdy jest świadkiem zabójstwa człowieka na terenie kontrolowanym przez jego gang.

Posłuchajcie tylko endingu!

Jestem już po 6 odcinku i dla mnie jest to mocne! Ma się wrażenie, że główni bohaterowie pomimo własnej siły są coraz bardziej osaczeni i bez wyjścia w niesprawiedliwym świecie.

Warto przeczytać

Spodobał Ci się wpis? Podaj go dalej: