Blogowe i osobiste podsumowanie 2019 – co najchętniej czytaliście i co dalej z blogiem?

Mam wrażenie, że na rok 2019 narzekałem już wszędzie i wszystkim, również tutaj. Na szczęście nie byłem w tym osamotniony. Myślę, że większość świata też nie wspomina go zbyt dobrze, biorąc pod uwagę co się w nim wydarzyło. Osobiście był dla mnie bardzo ciężki, zarówno psychicznie, jak i materialnie. Postaram się jednak nie narzekać. Tym bardziej że Styczeń 2020 pokazał, że może być jeszcze gorzej niż we wszystkich poprzednich dwunastu miesiącach razem wziętych.

Blogowo

Moim postanowieniem i celem na 2019 było regularne pisanie co najmniej 3-4 wpisów miesięcznie. I nie ma co ukrywać — poległem na całej linii! W ciągu całego 2019 napisałem zaledwie… 12 postów, co daje zawrotne tempo jednego na miesiąc. Trochę biednie. Przez większość czas blog stał odłogiem i się kurzył… przynajmniej tak mi się wydawało.

Jakież było moje zdziwienie, kiedy odkryłem, że jest na nim ruch! Na co dzień nie sprawdzam statystyk, ale pod koniec roku dostałem maila ze statystykami. Trzeba przyznać, że ruch był dosyć skromny, ale i tak większy niż zakładałem. Brak komentarzy powodował, że nie zdawałem sobie z tego sprawy i sądziłem, że nikt go nie czyta. Wątpiłem więc w sens dalszego istnienia bloga. Na szczęście mail od pana Google’a zmienił moje nastawienie.

O czym najchętniej czytaliście w 2019?

Kolejnym zaskoczeniem było podium najchętniej czytanych postów, które zdominował temat DIY. Lubię coś ręcznie tworzyć, Lubie personalizować własne rzeczy i lubię się tym dzielić. Nie spodziewałem się jednak, że ponad jedna trzecia odsłon będzie dotyczyła właśnie tego!

Z jednej strony się cieszę, że takie poradniki się przydają a z drugiej trochę mi dziwnie z tym. Traktuję DIY jako coś pobocznego na blogu, przerwę od głównych, bardziej poważnych treści, na których najbardziej mi zależy. Ale nie zamierzam się poddawać. Być może ktoś zainteresowany DIY czasem spojrzy i na nie 🙂 Posty dotyczące toksycznej męskości i o tym dlaczego warto się przytulać czytały się wcale nie najgorzej więc jest nadzieja.

MIEJSCE 3

Weekend w Czechach – Hradec Kralove. Co warto zobaczyć a co nie warto

Mój pierwszy samodzielny zagraniczny wypad i pierwszy poważny post na blogu. To między innymi właśnie takich treści chce tworzyć więcej 🙂 Nie zawsze mogę sobie na nie pozwolić finansowo, ale teraz mam teraz jeszcze większą motywację do następnych wypadów!

MIEJSCE 2

Słoik Miłości — idealny prezent DIY dla ukochanej osoby, nie tylko na Walentynki

Jedyny zeszłoroczny tekst na podium! Być może faktycznie nie było z czego wybierać. Krótki, poradnikowy tekst tworzenia słoika miłości dla bliskiej osoby… zachodzę w głowę, dlaczego jest tak wysoko! Ale być może to dobry znak? Być może to znaczy, że dbacie o swoich bliskich <3

MIEJSCE 1

Jak zrobić kalendarz/ planer idealny? DIY

Aż co 5 wizyta na blogu w 2019 była podyktowana chęcią zrobienia własnego planera! Wow! Spędziłem wiele czasu nad tym wpisem, więc mimo cieszę się, że się przydaje. Tym bardziej że naprawdę uważam, że dzięki spersonalizowanemu planerowi przyjemniej i chętniej organizuje się swoją codzienność. Możemy więcej zrobić, mniej się stresować i sprawniej realizować swoje marzenia.

Najbardziej wartościowy tekst

Czy tradycja ma wartość sama w sobie?

Chociaż znalazł się daleko na liście odwiedzanych postów, to jestem z niego najbardziej dumny i uważam za najlepszy wpis do tej pory. Jeśli możesz przeczytać tylko jeden — wybierz ten!

Same dobre rzeczy

W 2019 r. nie udało mi się zrobić ani osiągnąć nic szczególnie spektakularnego. Ponieważ jednak obiecałem nie marudzić, skupię się na drobnych rzeczach, za które jestem wdzięczny. Jest ich całkiem sporo. Jestem wdzięczny za:

  • pierwszego w życiu ulepionego bałwana (a przynajmniej pierwszego, jakiego pamiętam),
  • co najmniej pięć koncertów (nie licząc tych na Pol‚and’Rocku) między innymi Jelonka, Nocnego Kochanka czy Dody,
  • każdy bezpieczny powrót do domu,
  • udział w 11-nastym Wrocławskim Marszu Równości,
  • niezwykle klimatyczny recital organowy w Kościele Pokoju,
  • zwiedzenie większości punktów widokowych we Wrocławiu,
  • pójście na lodowisko po bardzo długiej przerwie,
  • niezliczone nocne spacery,
  • wejście do opuszczonego szpitala,
  • weekend pod namiotami w Nysie z przyjaciółmi,
  • możliwość nauki hiszpańskiego i francuskiego,
  • przejście wszystkich trasu w parku linowym,
  • zdrowie bliskich mi osób,
  • spróbowanie VR’u na własnej skórze,
  • dwa seanse w kinie (rzadko tam chodzę, więc je liczę!),
  • osoby, które mimo wszystko wciąż przy mnie są,
  • za wszystko co nie pamiętam lub nie chcę upubliczniać 😉

Wymienienie tego wszystkiego sprawia, że poprzedni rok nie wydaje się takie straszny, jaki w rzeczywistości był. Oprócz tego pojechałem też na dwa większe wydarzenia, które były moim celem w 2019 — tradycyjnie Pol’and’Rock Festiwal oraz po raz pierwszy na Pyrkon!

Blogowe plany i postanowienia na 2020

Głównym planem na pierwszy kwartał jest zmiana nazwy bloga. Tak jest — kolejna zmiana! Wiem, że co chwila coś zmieniam (zamiast zająć się treścią) i wiem, że to źle wpływa na pozycjonowanie i zasięgi. Ale szczerze mówiąc… to nigdy nie było dla mnie super istotne. Ważniejsza jest dla mnie zaangażowana społeczność i to ona jest moim celem. Jestem szczęśliwy, że mam to swoje miejsce w sieci i mogę je uprawiać, jak chce. Oczywiście razem z nazwą zmieni się również logo i kolorystyka. To jest, o ile uda mi się ogarnąć motywy potomne w WordPressie, na razie to dla mnie czarna magia.

Jeśli chodzi o nazwę bloga, to nigdy nie byłem do niej szczególnie przywiązany i wiedziałem, że prędzej czy później ją zmienię. Nie odzwierciadla mnie i tego, kim jestem.

Zeszłoroczne postanowienie o pisaniu co najmniej 3-4 wpisów miesięcznie również wchodzi w grę! Nie wiem, jak inni potrafią pisać kilka postów na tydzień… Zazdroszczę im i postaram się uczyć od nich regularności i pracowitości.

Tak wchodzę w nowy rok.