3 gry online, które ostatnio mnie pochłonęły

Mario, Luigi i Yoshi

 

Z grami mam styczność, od kiedy pamiętam, od czasów Pegasusa. Tej śmiesznej konsoli z kartridżami kupowanymi na targu. Jednak przez większość czasu grałem niemal wyłącznie w gry dla jednego gracza, ewentualnie z rodzeństwem lub znajomymi. Miałem też epizod z grami MMO czy Counter-Strike’iem. W pewnym momencie zauważyłem, że  moja aspołeczność, albo nieśmiałość, powodowała, że unikam gier online. Zwłaszcza takich, w których trzeba współpracować. Bałem się, że zawiodę drużynę, że będą na mnie narzekać. Że grać nie umie, że noob…

Teraz wręcz nie poznaję siebie, bo przez ostatnich parę miesięcy, albo i rok, gram niemalże wyłącznie w gry online. I to drużynowe! Pomogły mi się nieco przełamywać względem ludzi. Ale chcę je polecić przede wszystkim dlatego, że są niesamowicie wciągające! W każdej z nich spędziłem ponad 200h i nie żałuję. Czasem gram sam, czasem z kimś a czasem kogoś poznaje podczas rozgrywki i też jest super. Dla ścisłości dodam, że wpis nie jest sponsorowany 😉 W planach mam też wpis o najlepszych darmowych grach, jak go napiszę to podlinkuje tutaj.

Overwatch / Blizzard

Overwatch

Chyba każdy kto gra, albo chociaż ma znajomego gracza, słyszał o tym tytule. Tytuł Blizzarda, twórcy np. Warcrafta, zdobył między innymi nagrody Gry Roku 2016, Najlepszy Multiplayer 2016 , E-sportowa Gra Roku 2016 i wiele innych. Duchowy następca Team Fortress 2, od którego zresztą zaczynałem. Jest to drużynowy shooter z pierwszej osoby. Ale to nie taka zwykła strzelanka, tutaj wcielasz się w jednego z wielu bohaterów, z których każdy ma zupełnie odmienny styl gry i umiejętności. Od Ciebie zależy czy zakradasz się na tyły wroga, czy wspierasz swoją drużynę jako support, lecząc ich lub wzmacniając. To, co mnie osobiście przyciągnęło do tego tytułu to niezwykle barwne postacie i styl graficzny. Jako artystyczną duszę urzekło mnie to. Zaraz po tym wciągnęła mnie niesamowicie satysfakcjonująca rozgrywka. Tu nigdy się nie nudzisz! Dodatkowo tytuł ciągle rozbudowywany jest o nowe postacie, tryby i wydarzenia sezonowe takie jak np. Halloween czy Igrzyska. Każda runda jest inna i nieprzewidywalna.

HOTS / Blizzard

Hereos of the Storm (darmowa)

Przedstawiciel MOBA, czyli Multiplayer Online Battle Arena. Pewnie słyszeliście o Leage of Legends lub Docie, to ten sam gatunek. Dwie drużyny graczy ścierają się na arenie. Każdy gracz ma swojego bohatera, którego rozwija podczas rozgrywki za pomocą talentów. Chociaż celem zawsze jest zniszczenie bazy wroga, to drogi do tego są różne. Także zależne od mapy, czasami trzeba przejmować daniny, czasem pchać ładunek albo zbierać pociski nuklearne. To, co odróżnia tytuł Blizarda (tak, to ci od Overwatcha) to różnorodności, zarówno postaci, jak i map. Bohaterzy to zbieranina z różnych uniwersów studia, czyli np. z Diablo czy Warcrafta.  Gra jest w pełni spolszczona i społeczność jest całkiem przyjazna, przynajmniej w porównaniu do konkurencji.

Dead by Daylight / Behavior

Dead by Daylight

Tym razem gra małego studia. Ale jeśli chodzi o emocje to tutaj było ich najwięcej. Nigdy podczas gry online serce tak szybko mi nie biło! Bo tym razem to asymetryczna rozgrywka. Musisz albo przetrwać jako survivor, jeden z czworga, albo zabić resztę jako killer. Aby przetrwać musisz naprawić generatory prądu rozmieszczone na mapie a następnie otworzyć bramę i uciec. Brzmi prosto… ale trzeba w między czasie nie dać się zabić! A także pomagać swoim towarzyszom. Każdy killer ma unikalny zestaw cech i umiejętności, dodakowo każdy gracz może korzystać z perków i specjalnych „darów”, które wpływają na rozgrywkę np. gęściejsza mgła albo ciemniejszy księżyc. Mapy są różne i są generowane proceduralnie, czyli są częściowo losowe. Muszę jednak zaznaczyć, że minusem są sporadyczne bugi oraz nie tak sporadyczni camperzy. Mimo wszystko polecam 😉

Gracie w gry online? Polecacie jakieś? Ja osobiście nie mogę się doczekać do bety Last Year.

Spodobał Ci się wpis? Podaj go dalej: